Wiem , wiem . Miałam to dodać wczoraj . Ale tak mnie głowa bolała że nie chciało mi się już .
Chris miał kończyć lekcje za 20 minut . An czekała na niego już jakieś pół godziny , siedząc bezczynnie na murku przed szkołą . Nie chciała wchodzić do środka mimo zimnego wiatru . Nie czuła się zbyt dobrze wśród pustych korytarzy ogromnego budynku . Patrzyła pustym wzrokiem na drzwi . Nagle jej uwagę przykuli dwaj chłopcy . Powoli skradali się w cieniu do wejścia . Odrazu oceniła że nie są tutejsi . Dresiarze . Zastanawiała się czy nie pójść za nimi . Raczej nie przyszli po kumpla . Nie do tej szkoły . Obserwowała każdy ich ruch . Nagle poczuła krople deszczu na twarzy . "No to przesądzone" pomyślała i weszła do środka . Rozejrzała się i zauważyła nogę przyodzianą w szary dres która zniknęła w drzwiach męskiej toalety . W tych czasach raczej mało prawdopodobne żeby chłopcy poszli się po prostu wypróżnić . Mogli tam robić wszystko . Od załatwiania potrzeb fizjologicznych po szykowanie napadu z bronią . Anabel się jednak nie bała . Wiedziała że jeśli użyje Umiejętności to nawet jej nie zobaczą . Usiadła na ziemi i czekała aż opuszczą łazienkę . Wokół panowała martwa cisza . Każdy szmer odbijał się echem w pustych korytarzach . Wreszcie zobaczyła jego głowę . Rozejrzał się i odwrócił do kolegi mówiąc :
-Czysto . Wiejemy .
Wiele razy żałowała że nie ma tak jak Chris Umiejętności dobrego słuchu . Teraz była ona jednak zbędna . Usłyszała by chłopca nawet gdyby znajdowali się na ruchliwej ulicy w godzinach szczytu . Prawie krzyknął za co dostał pięścią w twarz od kumpla . Wyciągnął kartkę , rzucił ją pod drzwi pokoju nauczycielskiego i wyszedł z budynku ciągnięty za kaptur przez tego drugiego . An wstała i podeszła do kartki . Widniał na niej napis "W SZKOLE JEST BOMBA" . Gdyby była zwykłym dzieckiem uciekła by z piskiem . Ona jednak wzięła do ręki papierek i pognała do drzwi męskiej toalety . Poczuła odrzucający smród który zatrzymał ją w miejscu . Zastanowiła się chwilę . Jeśli nie wejdzie do środka to wszyscy zginą . Wszyscy łącznie z Chrisem . Na to nie mogła pozwolić . Zatknęła nos i weszła do odrażającego pomieszczenia . Na pierwszy rzut oka wszystko było normalnie . Jednak gdy wytężyła wzrok zobaczyła małe światełko za umywalką . No tak . Nie wysilili się zbytnio z chowaniem . Podeszła i jednym ruchem ręki rozbroiła bombę . Przykucnęła, wepchnęła ją do plecaka i wyszła . Spojrzała na zegarek . Pozostało tylko 10 minut . Wyjrzała przez okno . Deszcz wciąż padał . Nie miała wyjścia . Musiała zostać w środku . Wyjęła swojego smartfona i usiadła na ziemi . Postanowiła popisać trochę z Elanour . Długo nie rozmawiały .
-Hey-napisała
-Cze. Co tam ?
-Czekam na Bąbla :D - tak żartobliwie nazywały Chrisa .
-HaHa . A ja siedzą w domu . Dostałam zgłoszenie że ulica nie jest bezpieczna . Och chciała bym tak jak mama w moim wieku wychodzić na zewnątrz bez obawy .
-Noo. Ja też . - kłamała . Zawsze mogła być na dworze bez obawy . To ona była zagrożeniem dla wielu .- Jestem ciekawa jak to jest .
-Taa... Tylko sobie wyobraź . Odłożyć sygnalizator i biegać po okolicznych łąkach .
-W mojej okolicy nie ma łąk XD
-Zapomniałam
-Spoko ;)
W tym momencie zadzwonił dzwonek .
-Muszę kończyć . Papatki .
-Ok Pa .
Włożyła telefon do kieszeni .
-An !! Anabel !! - usłyszała wołanie . Odwróciła się i Zobaczyła przyjaciela biegnącego w jej stronę . Wstała
-Tak się cieszę że jednak przyszłaś !! - krzyczał
-Tak,tak . Też się cieszę ale nie krzycz tak - zaśmiała się .
-Długo czekałaś ?
-Całą lekcję .
-Co ty tu tak długo robiłaś ?!
-Oprócz tego że rozbroiłam bombę w męskim kiblu to nic .
-Co zrobiłaś ?!-krzyknął . Znowu go uciszyła i opowiedziała o całym zajściu .
-Dziwne . Dawno nie słyszałem żeby kręcili się tu dresiarze . Zazwyczaj czają się w zaułkach . Nie wychodzą na otwarty teren .
-Wiem . Dlatego właśnie mnie to zaniepokoiło .
-Tylko jaki był cel ?
-To proste . Zależało im na czyjejś śmierci .
-Ale czy wtedy podrzucaliby tę karteczkę ?
-No niby nie . Sama nie wiem .
-Dziwne... No nie ważne . Zastanówmy się lepiej jak wykonać nasze zadanie .
-Nasze ? Chyba raczej moje - zadanie naprawdę zostało powierzone jej . Nie lubiła brać ze sobą Chrisa . Był zbyt gadatliwy .
-Ale...
Przerwała mu .
-Nie ma ale .
-Mogę się przydać
-Ale sie nie przydasz .
-A jak trzeba będzie podsłuchać ?
-A jak trzeba będzie zniknąć- odgryzła mu . Wiedziała że on nie ma Umiejętności znikania .
-Och . Wiesz dobrze że tobie dają więcej zadań .- wiedziała . Była szczuplejsza,zwinniejsza i mądrzejsza od przyjaciela który był trochę niezdarny . Nawet jeśli ma się najwiękżą moc , to gdy ciągle się potyka to jest się raczej mało użytecznym .
-Wiem . Chodźmy już do domu . - wracali w milczeniu . Mieszkali na tej samej ulicy Ale poznali się dopiero w Bezkresie - królestwie Kresów którymi byli wszyscy obdarzeni Umiejętnościami . Było to miejsce w którym wszyscy byli ważni . Nie było wyrzutków . Było to miejsce bardziej tajemicze i magiczne niż wszyscy jego bywalcy razem wzięci . Anabel je kochała . Było dla niej jak dom . Często o nim myślała . Tak samo w tym momencie . Jej rozmyślania przerwał czas rozstania się z przyjacielem .
-Trzymaj się pa.
-Do zobaczenia jutro w szkole . A tak w ogóle to wiesz że mamy złączone lekcje bo połowa mojej klasy jest chora ?
-Świetnie . Usiądziemy razem ?
-Jasne .
-Ok to pa
-Pa - odpowiedziała i zapukała do drzwi swojego domu . Otworzył jej przyszywany brat Ollie .
-Hej Ani .
-Hej . Przytuliła go .
-Obiad już gotowy więc zanieś plecak do siebie i chodź jeść
-Ok . Jestem strasznie głodna - wykonała polecenie po czym zjadła obiad . Musiała się spieszyć . O 18 miała do wykonania zadanie . Na szczęście Chris o nim nie wiedział . Przebrała się w czarną tunikę z kapturem i leginsy . Kaptur założyła na głowę . Na koniec wymazała twarz czarną farbą i założyła rękawiczki . Spojrzała w lustro . Wyglądała przerażająco . Uśmiechnęła się . To było zamierzone . Ludzie mieli się bać . Krzyknęła Olliemu że wychodzi i wyskoczyła przez okno . Zamortyzowała Umiejętnościami upadek i pognała w mrok ulicy .
No to to by było na tyle w tym rozdziale . Mam nadzieję że się spodoba bo na przepisywaniu go z zeszytu spędziłam 2,5 godziny . :D
świetne a ja kocham dialogi,pisz dalej :3
OdpowiedzUsuń